piątek, 17 października 2014

Trendy w modzie dziecięcej + konkurs

       Ładnie ubrane dziecko to chluba każdej mamy. Chociaż wokół tematów mody dziecięcej narosło wiele kontrowersji, to jednak każdy rodzic chce, by jego pociecha wyglądała modnie Rodzice często znacznie większą wagę przykłada do ubioru malucha, niż do własnego stroju. Nie ma w tym nic złego – troska o wygląd dziecka to jeden z przejawów rodzicielskiej miłości, zaś dbanie o modny wizerunek, to pierwsza z lekcji wyczucia stylu, jaką odbiera smyk od swoich rodziców.

            Nadchodzący sezon zapowiada się niebanalnie. Modny jest powrót do klasyki, stylu inspirowanego angielską klasyką, a nawet książęcą elegancją.  Drugi nurt to luźny dresowy styl, fajnie skrojone spodnie, wygodne bluzy, czapki smerfetki dzięki nim jesień i zima będzie bardzo wygodna.


Kolor
Tej jesieni króluje czerwień, szczególnie w szafach dziewczynek. Tak jak w ubiegłym roku czerń została odsunięta na drugi plan, na rzecz granatu, który tej zimy mieni się każdym odcieniem. Mamy dziewczynek uważających róż za wyznacznik tego co piękne, także się nie zawiodą, ponieważ moda na pastelowe, dziewczęce kolory nie przemija, nawet w sezonie jesień - zima! Dla zwolenników zieleni i turkusu, także mamy dobrą wiadomość, zostają z nami, aby przypominać o letnich dniach nad lazurową wodą. Jest też dużo bieli i beżu. Biel klasycznie łączymy z  czernią.
Wzory 
W tym sezonie bardo modne są wzory. Od kwiatowych motywów, poprzez piękne rajskie ptaki, urocze zajączki, aż po szkocką kratę i zwierzęce cętki. Chłopcy w tym roku będą mogli dumnie prężyć pierś, ponieważ motywy rycerskie pojawią się na wielu bluzach i sweterkach.

Tkaniny
Wygodna dzianina jak zawsze obowiązkowa.  Płaszcze i kurtki - to przede wszystkim gruba, gładka wełna, w wersji dla dziewczynek z przepięknymi futrzanymi wykończeniami. Na wyjątkowe wyjścia stawiamy na koronki, gładką taftę oraz aksamit.


           
tekst przygotowała Krzysia Sokołowska ze sklepu A- Ku- Ku ul. Batorego 9 w Skierniewicach

Miło mi ogłosić, iż do naszej KARTY RABATOWEJ dołączył Sklep A Ku Ku ul. Batorego 9 w Skierniewicach oferując wszystkim posiadaczką karty rabatowej - rabat 7%


Uwaga! Dla Was kochane Mamy KONKURS!

Do wygrania 3 bony o wartości 50 zł każdy ufundowane przez Sklep A Ku Ku.

Co zrobić aby wygrać? Należy spełnić 3 warunki: 
1) polubić profil sklepu A Ku Ku na facebooku. Link TUTAJ
2) udostępnić grafikę konkursową na swoim profilu (grafika znajduje się niżej)
3) w komentarzu pod postem na BLOGU podać imię i nazwisko oraz adres email 

Każda osoba może zostawić jeden komentarz - jeden raz wziąć udział w konkursie.

Spośród  osób, które spełnią te 3 warunki, właścicielka sklepu wylosuje trzech zwycięzców.
Wyniki zostaną ogłoszone na blogu 31 października.


Zachęcam do udziału:)

środa, 15 października 2014

Spotkanie klubowe - 15.10

Na kolejnym już spotkaniu w Klubie Oaza Mamy miały możliwość wspólnie z doradcami z firmy Prudential, zastanowić się w jaki sposób finansowo zabezpieczyć przyszłość dziecka. Każdy rodzic chciałaby swojemu dziecku zapewnić dobry start w dorosłe życie. Warto zacząć działać już teraz, aby przez lata zgromadzić kapitał, który możemy przekazać dziecku po skończeniu 18- stego roku życia lub po studiach. Po spotkaniu dla dzieci czekały niespodzianki- świnki skarbonki do nauki oszczędzania, kubeczki, kredki i baloniki.


poniedziałek, 13 października 2014

Rodzicielstwo bliskości- o nazywaniu uczuć i rozwiązywaniu konfliktów

Rodzicielstwo Bliskości jest jednym z najstarszych sposobów opiekowania się dzieckiem.
W rzeczywistości to sposób, w jaki rodzice od wieków opiekowali się dziećmi, dopóki na scenie nie pojawili się doradcy do spraw wychowania i nie podali rodzicom przykładu, w jaki sposób wychowywać dziecko, nie w zgodzie z jego potrzebami, a według opracowań książkowych. Wystarczy wyobrazić sobie rodzinę, w której dopiero co na świat przyszło dziecko, a mieszka ona na bezludnej wyspie. Nie ma tam książek, doradców lub teściów, którzy zasypują rodziców radami dotyczącymi wychowania dziecka. (źródło: www.dziecisawazne.pl)

www.ososek.pl
Rodzicielstwo bliskości (ang. Attachment Parenting) – termin utworzony przez amerykańskiego pediatrę Williama Searsa, określający filozofię rodzicielską opartą na zasadach teorii przywiązania w psychologii rozwojowej, która mówi, że dziecko tworzy z opiekunami silną więź emocjonalną, mającą wpływ na całe jego przyszłe życie.(źródło: www.dziecisawazne.pl)

Z Rodzicielstwem Bliskości zetknęłam się niedawno, bo około 1,5 roku temu. Sądzę jednak, że intuicyjnie było ono dla mnie ważne odkąd pojawiły się moje dzieci. Kochałam je bardzo i jak każda matka chciałam dla nich jak najlepiej. Wiedziałam jednak, że moim priorytetem nie jest by były grzeczne czy posłuszne, ale że pragnę budować z nimi więź,  poznawać je, podążać za nimi pomagając w stawaniu się dobrymi, wrażliwymi ludźmi.
            Rodzicielstwo Bliskości pomaga Mi w budowaniu tej więzi. Nie jest to ściśle określony styl wychowania, choć promuje karmienie piersią, noszenie dziecka, spanie z nim, sprzeciwia się stosowaniu kar ( zamiast nich pozwala dziecku doświadczyć naturalnych konsekwencji zachowania). Biorę z niego to, co dla Mnie ważne, co sprawdza się w Naszym domu. Jest to zgodne z duchem RB, które podkreśla wagę i mądrość intuicji rodziców.
            W internecie można znaleźć artykuły poświęcone temu stylowi rodzicielstwa. Są to wywiady z jego twórcami M. i W. Searsami np.TU czy teksty A. Stein - psycholog, która przeszczepiła RB na grunt polski ( jej blog :BLOG). Rodzicielstwo Bliskości promuje także portal dziecisawazne.pl

www.blizejdziecka.com
            Nie chcę tworzyć obszernego artykułu na ten temat, pragnę jednak napisać o tym, co w RB jest dla mnie pomocne, a mianowicie o nazywaniu uczuć i rozwiązywaniu konfliktów. Pierwsze z nich wydaje się banalnie proste, bo polega na opisaniu sytuacji i wynikających z niej emocji, które doświadcza dziecko. Przykład – chłopiec niszczy drugiemu wieżę z klocków. Dziecko zaczyna płakać. Mówimy : „Widzę, ze jest ci smutno/jesteś zły, bo X zniszczył twoją budowlę, czy tak?” Zachowanie formy pytania jest o tyle ważne, że nie projektuje dziecka uczuć ( wszak rodzic może się pomylić w ich ocenie) i daje przestrzeń do dialogu – dziecko może odpowiedzieć „tak” lub „ nie”. Dla nas – dorosłych – nazwanie emocji wydaje się oczywiste, ale mały człowiek nie posiada jeszcze tej umiejętności.  Płacze lub złości się nie zdając sobie sprawy „dlaczego” lub nie umiejąc jej wyrazić słowami. Mówiąc w ten sposób uczymy dziecko poruszania się w świecie uczuć, dajemy mu poczucie bycia zrozumianym, a także pokazujemy, że są różne sposoby na wyrażanie emocji. Można np. po prostu powiedzieć „jestem rozzłoszczony, bo...” Często też nazwanie tego, co się stało i co czuje dziecko łagodzi sytuacje. Np. kiedy syn zaczyna płakać, bo widzi na wystawie coś, co chciałby kupić :
                    Jesteś zły i smutny, bo chciałbyś mieć taki traktor, tak?
                    Tak. Kup mi go.
                    Słyszę, że ci się podoba i chciałbyś go mieć.
                    Tak. Bardzo.
              Niestety nie mogę go teraz kupić. Wiem, ze jest Ci smutno, bo chciałbyś go kupić, ale nie mamy pieniędzy na nową zabawkę.
                    Ale ja chcę.
                    Rozumiem. Pomyślimy nad takim prezentem na twoje urodziny.              

Nazwanie uczuć nie gwarantuje, że dziecko przestanie płakać/ krzyczeć etc. ale zapewniam, że pomoże przetrwać trudną sytuacje i wynieść z niej coś dobrego dla każdej ze stron. Można je stosować już u małych dzieci, nawet jeśli nie potrafią jeszcze mówić. Są przecież różne sposoby na komunikowanie się, a kiedy Wasze dziecko zacznie używać słów zobaczycie, że będzie uczyło się od Was. Podobnie jest w przypadku konfliktów np. między rodzeństwem. To, w czym pomogło mi RB to przede wszystkim nie stawanie w roli sędziego, nie dociekanie, kto zaczął i po czyjej stronie jest wina. O ile nie dochodzi do rękoczynów najlepiej pozwolić dzieciom samym załatwić sprawę. Wbrew pozorom dzieci mogą się porozumieć – a przynajmniej powinny tej umiejętności się uczyć. Nie mają na to szansy, jeśli konflikty ciągle rozwiązuje rodzic. Jeśli sytuacja staje się na tyle ostra, że interwencja jest konieczna, staram się opisać sytuację mówiąc o uczuciach i potrzebach obu stron, typu „X chce, bo... a ty chciałbyś, bo... Co z tym zrobimy?” Jeśli dzieci nie mają własnego pomysłu podsuwam jakieś rozwiązanie, albo daję dwa do wyboru. Za każdym razem próbuję nie oceniać, ale towarzyszyć w osiągnięciu porozumienia.
            Dobrym sposobem na rozwiązywanie konfliktów jest też ich „uprzedzanie”. Jeśli wiem, że zmęczenie często rodzi złość, wieczorny rytuał ( kolacja, bajka, mycie, czytanie, gdy dzieci są już w łóżku, modlitwa) zaczynam odpowiednio wcześnie, by uniknąć marudzenia, płaczu przy np. myciu. Jeśli widzę, że moje dzieci mają dużą potrzebę ruchu staram się umożliwić im jej zaspokojenie. Pokonuje własne lenistwo i wychodzę na długi spacer / rowery / plac zabaw. Zaspokojenie tej potrzeby każdemu z Nas przynosi korzyść.
            Rodzicielstwo Bliskości sprawia bowiem, że ciągle się uczę- także o sobie i swoich ograniczeniach. Uczę się opanowywać własną złość, nie ulegać stereotypowym ocenom, szanować i słuchać swoje dzieci. A one mi w tym pomagają.
Anita Górzan

piątek, 10 października 2014

W poszukiwaniu wózka idealnego- część 2

Kolejna część wpisu wózkowego. Dziś wózki w przedziale cenowym 1200-1500 zł. oraz wózki
DE LUX
1.Jane muum; 2.navington corvet; 3.Grander play tutek; 4.3w1-baby-merc-zipy-classic; 5.X lander xa 6.Be cool bandit. 7.Chicco trio sprint ;8.Laret polka. 9.Bebetto silvio; 10.implast bolder ecoline
1. Quinny moodd-sulphur-focus 2014; 2.cam duo pram stroller minu elite ; 3.x-cite_x lander ;4.Inglesina; 5.Stokke Veste; 6.Orbit baby; 7.Maxi cosi; 8.Bugaboo; 9.trio-be-cool-bandit-3-2014; 10.Mima xari.

A wy jakie macie wózki? Jakie polecacie, a jakie odradzacie?

środa, 8 października 2014

Modny Maluch - Marika

Dziś na blogu stylizacja prześlicznej, 2 - letniej dziewczynki o czekoladowej karnacji - Mariki. Stylizacje Mariki odkryłam kiedyś przypadkiem natrafiając na blog modowy prowadzony przez jej mamę : www.marikowelove.blogspot.com. Bardzo spodobał mi się wpis, na który wtedy trafiłam. Marika po łowicku, razem z babcią w Pałacu w Nieborowie. Wpis, o którym pisze tutaj : po łowicku. Koniecznie zajrzyjcie:) Wtedy właśnie Marika skradła moje serce:) Dlatego też strasznie ucieszyłam się, kiedy niespodziewanie otrzymałam fotki Mariki na emaila. Wymarzony Modny Maluch.

Mama dziewczynki napisała:
"W swoich stylizacjach stawiamy na wszystko co modne i wygodne, bo przecież dzieci do szaleństw i innych wygibasów są pierwsze. Staramy wyróżniać się z tłumu nie tylko oryginalną urodą ale nieco innymi outfitami :)"

sukienka F&F, buty VANS, okulary H&M
bluzka 5.10.15, balerinki to osiedlowy butik, spódniczka tiulowa pepco, kapelusz F&F
bluzka H&M, spodnie NEXT, buty VANS, okulary F&F
bluzka H&M, spódniczka skórzana projekt i realizacja - mamusia, okulary F&F, buty Converse All Star

Nie mogę się powstrzymać i muszę pokazać Wam jeszcze wspomnianą przeze mnie łowicką stylówkę:
Świetna prawda?

Czekam na kolejne stylizacje. Mamusie pochwalcie się swoimi modnymi maluchami. W miarę możliwości proszę o kilka fotek jednego stroju, w dobrej jakości, wyraźne i oczywiście z opisem. Dwa zdania na temat stroju i dziecka.

Proszę o fotki ze zdaniem : " Zgadzam się na publikację fotki mojego dziecka na blogu www.klubmamyskierniewice.blogspot.com"  i opisem na email : klubmamyskc@gmail.com .

W tytule emaila wpisz Modny Maluch.

poniedziałek, 6 października 2014

Mamma Mia!

Dziś felieton, który otrzymałam na moja skrzynkę emaliową od osoby, która podpisuje się mama_skc. Długo zastanawiałam się czy go zamieścić ze względu na lekko kontrowersyjny temat. Zamieszczam i pozostawiam pod Waszą rozwagę. Przeczytajcie i same oceńcie:
Na fali rozstania kolejnej " idealnej pary" z mojego otoczenia zaczęłam się zastanawiać jak to jest, że na pozór świetna para nagle się rozstaje. Dotąd szczęśliwi, zaczynają się w którymś momencie od siebie oddalać. Nie wiedziałam jak to wygląda z autopsji do tej pory, jednak niestety... każdy ma wzloty i upadki.
Pytanie i temat tym bardziej chodzi mi po głowie, że nasze dotąd wydawałoby się fajne małżeństwo
(nigdy nie starałam się przed nikim udawać, że jest idealne) przeżywa ostatnio kryzys. Oddaliliśmy się od siebie. Każde z nas zaczyna coraz mocniej utożsamiać się ze "swoimi" pasjami i "swoim" otoczeniem, do którego ta druga połówka nie ma wstępu i chyba nawet niezbyt chciałaby mieć. Poza dzieckiem zaczyna brakować innych punktów wspólnych. Może to chwilowe i przejściowe, ale mam wrażenie, że zaczynam rozumieć stwierdzenie: "Miłość się wypaliła". W sumie po kilku lub  kilkunastu latach razem nie ma co liczyć na "fajerwerki", chyba się ze mną zgodzicie :) ?
Może macie swoje doświadczenia w tym temacie?
Powiedzcie same, czy gdybyście miały na jednej szali nieszczęśliwe małżeństwo (które dochowało się dziecka/dzieci), a na drugiej swoje szczęście u boku kogoś innego: co by przeważyło ?
Z jednej strony sama czuję żal: wspólnie spędzonych lat, rozbitej rodziny ale i żal trwać w fikcyjnym związku. Dla mnie utrzymywanie takiego stanu jest bez sensu- bo dobro dziecka w tym żadne- skoro ma patrzeć na rodziców, którzy się mijają i żonglują opieką  nad Nim. Może lepiej układać życie od nowa? Dla kobiet jest to wyjątkowo trudna sytuacja, ponieważ często są na utrzymaniu Pana domu.
Nikt nie mówił, że będzie lekko ;)
Liczę na Wasze anonimowe (of course ;) ) przemyślenia pod wpisem.
Pozdrawiam,

Mama_skc.

piątek, 3 października 2014

Pierwsze spotkanie w Klubie Oaza

Dziś krótki, aczkolwiek wyjątkowy wpis ze środowego spotkania. Było to pierwsze spotkanie w nowej lokalizacji na Widoku, w Klubie Oaza. Nowe miejsce przyciągnęło nowe Mamy, które jest Nam niezmiernie miło powitać na spotkaniach.  Dzieci miały okazje uczestniczyć w zajęciach Pozytywki. Najpierw odbyły się zajęcia o nazwie Przytulanki- Rozwijanki- wspólne tańce, piosenki i zabawy kolorami dla najmłodszych. Następnie rozpoczęła się lekcja angielskiego dla maluchów. Zajęcia takie skierowane są dla dzieci już od 1 roku życia. Nauka liczenia, nazw zwierząt, części ciała- wszystko jest przekazywane w bardzo atrakcyjny sposób, dostosowanych do wieku. Dzieciom bardzo podobały się zajęcia poprowadzone przez Panie z Centrum Zajęć Pozytywnych Pozytywka- link do strony www TU.

Zapraszamy do Klub Mamy - spotkania w środy w godz. 10-12 w klubie Oaza na Widoku.