piątek, 31 października 2014

Wyniki konkursu A Ku Ku

Jest Mi bardzo miło poinformować o wynikach konkursu A Ku Ku. Trzy bony zakupowe o wartości 50 zł każdy do wykorzystania w sklepie A Ku Ku przy ul Batorego 9 w Skierniewicach wygrywają:

Basia Witczak 
Monika Karalus
Kasia Szewczyk
 
Gratulacje!
 

Serdecznie dziękuję właścicielce sklepu Pani Krzysi Sokołowskiej za sponsoring nagród.
W sprawie odbioru bonów będę kontaktować się emailowo.

środa, 29 października 2014

Spotkanie 29.10. - bazarek

Na dzisiejszym spotkaniu odbył się mały bazarek artykułów dziecięcych jesienno -zimowych. Była to próba przed większymi akcjami tego typu. Postanowiłyśmy, że podobne bazarki będziemy na Naszych spotkaniach organizować cyklicznie. Kolejny bazarek już na sobotnim listopadowym spotkaniu. Planujemy także bazarki zabawkowe oraz z ubraniami dla mam. Mamy nadzieję, że bazarki będą cieszyły się zainteresowaniem i staną się klubową tradycją:)




sobota, 25 października 2014

High Need Baby- Niemowle Szczególnie Wymagające

Czy znasz taki sytuacje?
Podczas gdy inne maluchy słodko gaworzą w gondolkach, Wasz spacer to droga przez mękę; dziecko nie chce leżeć/ siedzieć w wózku tylko protestuje głośno płacząc?
Chodzisz niewyspana, zmęczona, dziecko nie przesypia nocy, budzi się po 6-7 razy? A w dzień nie potrafi zająć się sobą- płaczem domaga się Twojej uwagi?
W restauracji czy kościele nie możesz usiąść ani na sekundę- biegasz za swoim maluchem, który zaczepia innych ludzi, dzieciom zabiera zabawki, wchodzi na krzesła, a kiedy próbujesz posadzić go w krzesełku do karmienia robi sceny niczym z horroru?
Nie wiesz co to ciche kwilenie i pojękiwanie. Twoje dziecko od razu włącza syrenę strażacką, a inne matki patrzą na Ciebie z politowaniem?
Przypominają Ci coś te sytuacje? Mnie są one bardzo bliskie. Mogę powiedzieć nawet, że wyjęte z mojego życia. Mogę je mnożyć i mnożyć w nieskończoność. Każdy kto poznał mojego synka wie, że jest on wymagającym i trudnym do opanowania malcem. Czasem zastanawiam się, czy jestem złym rodzicem? Gdzie popełniam błędy?

Odpowiedzią na moje pytania okazał się artykuł znaleziony w internecie. Pierwszy raz spotkałam się z pojęciem High Need Baby- Niemowlę Szczególnie Wymagające (później baby zamienia się w high need child i high need adult).  Problem ten został opisany pierwszy raz przez pediatrę dr Searsa i jego żonę- autorów poradników z zakresu wychowania dzieci oraz rodziców ośmiorga dzieci. Po narodzinach ich 5 dziecka zauważyli, że niemowlę to różni się od pozostałych. Ich poprzednie dzieci nie sprawiały problemów, prawie nie płakały, jedną zabaweczką potrafiły bawić się godzinę, same zasypiały, były potulne i ciche. Piąte dziecko Państwa Searsów domagało się uwagi rodziców, noszenia, wspólnego spania, głośno protestowało, ciągle chciało być przy piersi. Searsowe jako doświadczeni rodzice wiedzieli, że zachowanie dziecka nie wynika z ich błędów wychowawczych (poprzednie dzieci wychowywali dokładnie tak samo, a były spokojne). Małżonkowie od razu wiedzieli, że to nie wina ich ani dziecka- ono po prostu się takie urodziło, taki jego temperament. Ich córka nie lubi kompromisów i wyraźnie o tym komunikuje.

Jak rozpoznać high need baby?

  • intensywne reakcje- gdy dziecku coś nie pasuję od razu głośno to sygnalizuje głośnym wrzaskiem. Nie czeka i nie akceptuje kompromisów.
  • hiperaktywność- niestabilność motoryczna, ciągłe poruszanie i dotykanie wszystkiego dookoła. Dziecko nie chce jeździć w fotelikach samochodowych, wózkach gdzie jest unieruchomione.
  • częste karmienia- u niemowląt 2- godzinne przerwy między karmieniami, długie karmienia, używanie piersi jako smoczka.
  • częste pobudki- płytki sen, łatwość wybudzanie się i trudne wielogodzinne usypianie.
  • niezadowolenie- w wózku nie, w huśtawce nie , na leżaczku nie, na rękach nie, reakcja dziecka to nieukojony płacz- rodzić musi być kreatywny.
  • wrażliwość- na wszelkie niekomfortowe sytuacje- fizyczne np. mokra pieluszka, czy psychiczne np. nieodpowiednie towarzystwo.
  • wymagania- dziecko lubi być tulone i spać z rodzicami. Łóżeczko czy kojec służy jako pojemnik na pościel lub zabawki. Dziecko zwyczajnie nie chce tam przebywać. Nie lubi jeździć w wózku.
Jak już wspominałam z biegiem lat wymagające niemowlę zmienia się w wymagające dziecko i wymagającego dorosłego.

high-need baby
high-need child
high-need adult
intensywne reakcje, niezwykle przejmujący, trudny do ukojenia płacz, wrażliwe, niezadowolone, wymagające, wyczerpujące, nieustępliwe.
nieustępliwe, wyczerpujące, wymagające, uparte, drażliwe, o silnej woli, energiczne, ruchliwe, niecierpliwe, odważne, ciekawe świata, podejmujące wyzwania.
dominujący, dążący do celu, zawzięty, rezolutny, pełny entuzjazmu, empatyczny, zaradny, towarzyski, posiadający pasje
źródło: www.bangla.pl

Z analizy powyższej tabeli wynika, że cechy postrzegane jako negatywne w dzieciństwie w dorosłym życiu zmieniają się w zalety. Niesforne niemowlę zmienia się w ambitnego, posiadającego pasje i wytrwale dążącego do celu dorosłego człowieka. To ważna, napałająca nadzieją informacja, która jest bardzo ważna dla rodziców high need baby.



Jak przetrwać z high need baby?

           W własnego doświadczenia wiem, że mając wymagające i ruchliwe dziecko trzeba pokonać własne lenistwo i wychodzić z dzieckiem jak najczęściej na podwórko, plac zabaw, rower czy piłkę. Aktywność fizyczna pozwoli dziecku spożytkować energię, która w nim drzemie w pozytywny sposób.  Dziecko, które wyszaleje i wybiega się za dnia będzie lepiej spało w nocy. 
            Przy wychowywaniu dzieci high need trzeba wykazać się dużżąąą cierpliwością i miłością. Trzeba także nastawić się na różne opinie starszych pań na temat naszych dzieci np. " Boże co za dziecko...", " Rozpieszczone", itp. Należy wtedy pamiętać o wyjątkowości swojego malucha i nie brać tych uwag do serca.
         Rodzic spokojnego dziecka nie zrozumie rodzica wymagającego malucha. Co najwyżej możemy liczyć na współczucie. Najlepiej znaleźć drugiego rodzica, który ma dziecko o podobnym temperamencie. Wtedy można liczyć na zrozumienie, radę czy nawet wspólnie pośmiać się z różnych akcji jakie fundują Nam dzieciaki.
 
Do rodziców dzieci wysokich potrzeb: choć dziś Wasze życie nie jest łatwe - bądźcie dobrej myśli! Wasze dziecko jest na dobrej drodze, aby mieć: silną wolę, odwagę, dużą ciekawość świata, entuzjazm, empatię i inne takie, sympatyczne cechy.  

A czy Wy macie doświadczenia z wymagającymi dziećmi? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Synku, Kocham Cię :*

środa, 22 października 2014

Spotkanie- 23.10.2014


      Dzisiaj w klubie gościłyśmy trenera karate kyokushin Konrada Krzykacza, który trenuje od 11 lat i może pochwalić się sporymi osiągnięciami w tej dziedzinie. 
       Nasz trener gorąco zachęcał kobiety do skorzystania z zajęć, ponieważ trening sztuk walki daje tyle samo co trening ogólnorozwojowy na siłowni, czyli można się nieźle spocić (co odczułyśmy już po 15 min. rozgrzewki z Konradem) oraz wyrzeźbić ciało, a przy okazji poznać bardzo przydatną technikę samoobrony. Dzięki treningom można zyskać lepsze samopoczucie oraz pewność siebie. Osoby znające sztuki walki w sytuacji zagrożenia nie boją się zareagować.

      Treningi składają się z co najmniej pół godzinnej rozgrzewki, rozciągania, nauki uderzeń, kopnięć i chwytów, oraz ewentualnie sparingów z partnerami.

          Dzieci mogą zacząć ćwiczyć już od 4 roku życia 
('bardziej wyrośnięte'). Przy dzieciach najważniejsza jest dyscyplina, więc nawet niesforne dzieciaczki będą musiały się podporządkować ogólnie panującym regułom, co pozytywnie wpłynie na ich dalszy rozwój. Co prawda praca z dziećmi jest bardzo wyczerpująca, ale jak mówi nasz trener daje dużo satysfakcji i jemu i dzieciom (podczas naszych zajęć maluchy próbowały z powodzeniem wykopów).

      Dodam, ze Konrad jest prawdziwym profesjonalistą i podczas pokazowego treningu dawał z Siebie wszystko oraz zaimponował nam bardzo swoim wykopem z półobrotu:)

Grafik akademii jest dość napięty, ale jak znajdą się chętne mamuśki na zajęcia, coś się uda wygospodarować. Zatem dziewczyny do boju! 

piątek, 17 października 2014

Trendy w modzie dziecięcej + konkurs

       Ładnie ubrane dziecko to chluba każdej mamy. Chociaż wokół tematów mody dziecięcej narosło wiele kontrowersji, to jednak każdy rodzic chce, by jego pociecha wyglądała modnie Rodzice często znacznie większą wagę przykłada do ubioru malucha, niż do własnego stroju. Nie ma w tym nic złego – troska o wygląd dziecka to jeden z przejawów rodzicielskiej miłości, zaś dbanie o modny wizerunek, to pierwsza z lekcji wyczucia stylu, jaką odbiera smyk od swoich rodziców.

            Nadchodzący sezon zapowiada się niebanalnie. Modny jest powrót do klasyki, stylu inspirowanego angielską klasyką, a nawet książęcą elegancją.  Drugi nurt to luźny dresowy styl, fajnie skrojone spodnie, wygodne bluzy, czapki smerfetki dzięki nim jesień i zima będzie bardzo wygodna.


Kolor
Tej jesieni króluje czerwień, szczególnie w szafach dziewczynek. Tak jak w ubiegłym roku czerń została odsunięta na drugi plan, na rzecz granatu, który tej zimy mieni się każdym odcieniem. Mamy dziewczynek uważających róż za wyznacznik tego co piękne, także się nie zawiodą, ponieważ moda na pastelowe, dziewczęce kolory nie przemija, nawet w sezonie jesień - zima! Dla zwolenników zieleni i turkusu, także mamy dobrą wiadomość, zostają z nami, aby przypominać o letnich dniach nad lazurową wodą. Jest też dużo bieli i beżu. Biel klasycznie łączymy z  czernią.
Wzory 
W tym sezonie bardo modne są wzory. Od kwiatowych motywów, poprzez piękne rajskie ptaki, urocze zajączki, aż po szkocką kratę i zwierzęce cętki. Chłopcy w tym roku będą mogli dumnie prężyć pierś, ponieważ motywy rycerskie pojawią się na wielu bluzach i sweterkach.

Tkaniny
Wygodna dzianina jak zawsze obowiązkowa.  Płaszcze i kurtki - to przede wszystkim gruba, gładka wełna, w wersji dla dziewczynek z przepięknymi futrzanymi wykończeniami. Na wyjątkowe wyjścia stawiamy na koronki, gładką taftę oraz aksamit.


           
tekst przygotowała Krzysia Sokołowska ze sklepu A- Ku- Ku ul. Batorego 9 w Skierniewicach

Miło mi ogłosić, iż do naszej KARTY RABATOWEJ dołączył Sklep A Ku Ku ul. Batorego 9 w Skierniewicach oferując wszystkim posiadaczką karty rabatowej - rabat 7%


Uwaga! Dla Was kochane Mamy KONKURS!

Do wygrania 3 bony o wartości 50 zł każdy ufundowane przez Sklep A Ku Ku.

Co zrobić aby wygrać? Należy spełnić 3 warunki: 
1) polubić profil sklepu A Ku Ku na facebooku. Link TUTAJ
2) udostępnić grafikę konkursową na swoim profilu (grafika znajduje się niżej)
3) w komentarzu pod postem na BLOGU podać imię i nazwisko oraz adres email 

Każda osoba może zostawić jeden komentarz - jeden raz wziąć udział w konkursie.

Spośród  osób, które spełnią te 3 warunki, właścicielka sklepu wylosuje trzech zwycięzców.
Wyniki zostaną ogłoszone na blogu 31 października.


Zachęcam do udziału:)

środa, 15 października 2014

Spotkanie klubowe - 15.10

Na kolejnym już spotkaniu w Klubie Oaza Mamy miały możliwość wspólnie z doradcami z firmy Prudential, zastanowić się w jaki sposób finansowo zabezpieczyć przyszłość dziecka. Każdy rodzic chciałaby swojemu dziecku zapewnić dobry start w dorosłe życie. Warto zacząć działać już teraz, aby przez lata zgromadzić kapitał, który możemy przekazać dziecku po skończeniu 18- stego roku życia lub po studiach. Po spotkaniu dla dzieci czekały niespodzianki- świnki skarbonki do nauki oszczędzania, kubeczki, kredki i baloniki.


poniedziałek, 13 października 2014

Rodzicielstwo bliskości- o nazywaniu uczuć i rozwiązywaniu konfliktów

Rodzicielstwo Bliskości jest jednym z najstarszych sposobów opiekowania się dzieckiem.
W rzeczywistości to sposób, w jaki rodzice od wieków opiekowali się dziećmi, dopóki na scenie nie pojawili się doradcy do spraw wychowania i nie podali rodzicom przykładu, w jaki sposób wychowywać dziecko, nie w zgodzie z jego potrzebami, a według opracowań książkowych. Wystarczy wyobrazić sobie rodzinę, w której dopiero co na świat przyszło dziecko, a mieszka ona na bezludnej wyspie. Nie ma tam książek, doradców lub teściów, którzy zasypują rodziców radami dotyczącymi wychowania dziecka. (źródło: www.dziecisawazne.pl)

www.ososek.pl
Rodzicielstwo bliskości (ang. Attachment Parenting) – termin utworzony przez amerykańskiego pediatrę Williama Searsa, określający filozofię rodzicielską opartą na zasadach teorii przywiązania w psychologii rozwojowej, która mówi, że dziecko tworzy z opiekunami silną więź emocjonalną, mającą wpływ na całe jego przyszłe życie.(źródło: www.dziecisawazne.pl)

Z Rodzicielstwem Bliskości zetknęłam się niedawno, bo około 1,5 roku temu. Sądzę jednak, że intuicyjnie było ono dla mnie ważne odkąd pojawiły się moje dzieci. Kochałam je bardzo i jak każda matka chciałam dla nich jak najlepiej. Wiedziałam jednak, że moim priorytetem nie jest by były grzeczne czy posłuszne, ale że pragnę budować z nimi więź,  poznawać je, podążać za nimi pomagając w stawaniu się dobrymi, wrażliwymi ludźmi.
            Rodzicielstwo Bliskości pomaga Mi w budowaniu tej więzi. Nie jest to ściśle określony styl wychowania, choć promuje karmienie piersią, noszenie dziecka, spanie z nim, sprzeciwia się stosowaniu kar ( zamiast nich pozwala dziecku doświadczyć naturalnych konsekwencji zachowania). Biorę z niego to, co dla Mnie ważne, co sprawdza się w Naszym domu. Jest to zgodne z duchem RB, które podkreśla wagę i mądrość intuicji rodziców.
            W internecie można znaleźć artykuły poświęcone temu stylowi rodzicielstwa. Są to wywiady z jego twórcami M. i W. Searsami np.TU czy teksty A. Stein - psycholog, która przeszczepiła RB na grunt polski ( jej blog :BLOG). Rodzicielstwo Bliskości promuje także portal dziecisawazne.pl

www.blizejdziecka.com
            Nie chcę tworzyć obszernego artykułu na ten temat, pragnę jednak napisać o tym, co w RB jest dla mnie pomocne, a mianowicie o nazywaniu uczuć i rozwiązywaniu konfliktów. Pierwsze z nich wydaje się banalnie proste, bo polega na opisaniu sytuacji i wynikających z niej emocji, które doświadcza dziecko. Przykład – chłopiec niszczy drugiemu wieżę z klocków. Dziecko zaczyna płakać. Mówimy : „Widzę, ze jest ci smutno/jesteś zły, bo X zniszczył twoją budowlę, czy tak?” Zachowanie formy pytania jest o tyle ważne, że nie projektuje dziecka uczuć ( wszak rodzic może się pomylić w ich ocenie) i daje przestrzeń do dialogu – dziecko może odpowiedzieć „tak” lub „ nie”. Dla nas – dorosłych – nazwanie emocji wydaje się oczywiste, ale mały człowiek nie posiada jeszcze tej umiejętności.  Płacze lub złości się nie zdając sobie sprawy „dlaczego” lub nie umiejąc jej wyrazić słowami. Mówiąc w ten sposób uczymy dziecko poruszania się w świecie uczuć, dajemy mu poczucie bycia zrozumianym, a także pokazujemy, że są różne sposoby na wyrażanie emocji. Można np. po prostu powiedzieć „jestem rozzłoszczony, bo...” Często też nazwanie tego, co się stało i co czuje dziecko łagodzi sytuacje. Np. kiedy syn zaczyna płakać, bo widzi na wystawie coś, co chciałby kupić :
                    Jesteś zły i smutny, bo chciałbyś mieć taki traktor, tak?
                    Tak. Kup mi go.
                    Słyszę, że ci się podoba i chciałbyś go mieć.
                    Tak. Bardzo.
              Niestety nie mogę go teraz kupić. Wiem, ze jest Ci smutno, bo chciałbyś go kupić, ale nie mamy pieniędzy na nową zabawkę.
                    Ale ja chcę.
                    Rozumiem. Pomyślimy nad takim prezentem na twoje urodziny.              

Nazwanie uczuć nie gwarantuje, że dziecko przestanie płakać/ krzyczeć etc. ale zapewniam, że pomoże przetrwać trudną sytuacje i wynieść z niej coś dobrego dla każdej ze stron. Można je stosować już u małych dzieci, nawet jeśli nie potrafią jeszcze mówić. Są przecież różne sposoby na komunikowanie się, a kiedy Wasze dziecko zacznie używać słów zobaczycie, że będzie uczyło się od Was. Podobnie jest w przypadku konfliktów np. między rodzeństwem. To, w czym pomogło mi RB to przede wszystkim nie stawanie w roli sędziego, nie dociekanie, kto zaczął i po czyjej stronie jest wina. O ile nie dochodzi do rękoczynów najlepiej pozwolić dzieciom samym załatwić sprawę. Wbrew pozorom dzieci mogą się porozumieć – a przynajmniej powinny tej umiejętności się uczyć. Nie mają na to szansy, jeśli konflikty ciągle rozwiązuje rodzic. Jeśli sytuacja staje się na tyle ostra, że interwencja jest konieczna, staram się opisać sytuację mówiąc o uczuciach i potrzebach obu stron, typu „X chce, bo... a ty chciałbyś, bo... Co z tym zrobimy?” Jeśli dzieci nie mają własnego pomysłu podsuwam jakieś rozwiązanie, albo daję dwa do wyboru. Za każdym razem próbuję nie oceniać, ale towarzyszyć w osiągnięciu porozumienia.
            Dobrym sposobem na rozwiązywanie konfliktów jest też ich „uprzedzanie”. Jeśli wiem, że zmęczenie często rodzi złość, wieczorny rytuał ( kolacja, bajka, mycie, czytanie, gdy dzieci są już w łóżku, modlitwa) zaczynam odpowiednio wcześnie, by uniknąć marudzenia, płaczu przy np. myciu. Jeśli widzę, że moje dzieci mają dużą potrzebę ruchu staram się umożliwić im jej zaspokojenie. Pokonuje własne lenistwo i wychodzę na długi spacer / rowery / plac zabaw. Zaspokojenie tej potrzeby każdemu z Nas przynosi korzyść.
            Rodzicielstwo Bliskości sprawia bowiem, że ciągle się uczę- także o sobie i swoich ograniczeniach. Uczę się opanowywać własną złość, nie ulegać stereotypowym ocenom, szanować i słuchać swoje dzieci. A one mi w tym pomagają.
Anita Górzan

piątek, 10 października 2014

W poszukiwaniu wózka idealnego- część 2

Kolejna część wpisu wózkowego. Dziś wózki w przedziale cenowym 1200-1500 zł. oraz wózki
DE LUX
1.Jane muum; 2.navington corvet; 3.Grander play tutek; 4.3w1-baby-merc-zipy-classic; 5.X lander xa 6.Be cool bandit. 7.Chicco trio sprint ;8.Laret polka. 9.Bebetto silvio; 10.implast bolder ecoline
1. Quinny moodd-sulphur-focus 2014; 2.cam duo pram stroller minu elite ; 3.x-cite_x lander ;4.Inglesina; 5.Stokke Veste; 6.Orbit baby; 7.Maxi cosi; 8.Bugaboo; 9.trio-be-cool-bandit-3-2014; 10.Mima xari.

A wy jakie macie wózki? Jakie polecacie, a jakie odradzacie?

środa, 8 października 2014

Modny Maluch - Marika

Dziś na blogu stylizacja prześlicznej, 2 - letniej dziewczynki o czekoladowej karnacji - Mariki. Stylizacje Mariki odkryłam kiedyś przypadkiem natrafiając na blog modowy prowadzony przez jej mamę : www.marikowelove.blogspot.com. Bardzo spodobał mi się wpis, na który wtedy trafiłam. Marika po łowicku, razem z babcią w Pałacu w Nieborowie. Wpis, o którym pisze tutaj : po łowicku. Koniecznie zajrzyjcie:) Wtedy właśnie Marika skradła moje serce:) Dlatego też strasznie ucieszyłam się, kiedy niespodziewanie otrzymałam fotki Mariki na emaila. Wymarzony Modny Maluch.

Mama dziewczynki napisała:
"W swoich stylizacjach stawiamy na wszystko co modne i wygodne, bo przecież dzieci do szaleństw i innych wygibasów są pierwsze. Staramy wyróżniać się z tłumu nie tylko oryginalną urodą ale nieco innymi outfitami :)"

sukienka F&F, buty VANS, okulary H&M
bluzka 5.10.15, balerinki to osiedlowy butik, spódniczka tiulowa pepco, kapelusz F&F
bluzka H&M, spodnie NEXT, buty VANS, okulary F&F
bluzka H&M, spódniczka skórzana projekt i realizacja - mamusia, okulary F&F, buty Converse All Star

Nie mogę się powstrzymać i muszę pokazać Wam jeszcze wspomnianą przeze mnie łowicką stylówkę:
Świetna prawda?

Czekam na kolejne stylizacje. Mamusie pochwalcie się swoimi modnymi maluchami. W miarę możliwości proszę o kilka fotek jednego stroju, w dobrej jakości, wyraźne i oczywiście z opisem. Dwa zdania na temat stroju i dziecka.

Proszę o fotki ze zdaniem : " Zgadzam się na publikację fotki mojego dziecka na blogu www.klubmamyskierniewice.blogspot.com"  i opisem na email : klubmamyskc@gmail.com .

W tytule emaila wpisz Modny Maluch.