wtorek, 19 stycznia 2016

Blind test bawełnianych rajstopek dziecięcych w Klubie Mamy



Po raz kolejny klubowe mamy miały okazję testować produkty dziecięce. Tym razem były to bawełniane rajstopki. Na spotkaniu klubowym w grudniu mieliśmy okazję porównywać kilka i ocenić kilka znanych marek dziecięcych rajstop (m.in. Gatta, Wola, Syntex, Kolorino, Steven). W pierwszej kolejności spośród wszystkich wzorów mamy wybrały te, które najbardziej im się podobały i z pewnością dokonując wyboru w sklepie wrzuciłyby je do swojego koszyka. Najlepiej wypadły pod tym względem rajstopki Cotton Candy by Steven - 9 na 10 mam potwierdziło swój wybór zakładając je od razu swoim pociechom. 

Na rynku dostępne są rajstopki o różnym składzie surowcowym i nie zawsze te najmilsze w dotyku będą jakościowo najlepsze- mówi Irena Reszka, mama - inicjatorka testu. Większość w swoim składzie posiada bawełnę z domieszką elastanu, aby rajstopki były rozciągliwe. Na etykietach może także wystąpić polipropylen, który służy do wzorowania. O jakości rajstop świadczy to jak zachowują się po praniu. Wiadomo, że każde bawełniane rajstopki wcześniej czy później zmechacą się (co jest naturalnym zjawiskiem), ale każda mama chce, aby wyglądały dobrze jak najdłużej.

Agata- rajstopki Stevena przy pierwszym założeniu są super, mięciutkie, delikatne i przyjemne dla skóry dziecka. Zakładam je synkowi chętniej, ponieważ zdecydowanie lepiej się uciągają niż porównywane przeze mnie rajstopki marki Kolorino, które po praniu stały się „ciasne”, co znacznie pogarsza komfort ubierania dziecka i nie jestem pewna czy synkowi jest w nich wygodnie.
Kasia- rajstopki Gatty, Stevena i Woli zarówno po pierwszym jak i trzecim praniu są nadal zwarte, nie zbiegły się ani nie rozciągnęły. Jestem zaskoczona, że mimo iż nie oszczędzałyśmy rajstopek nic a nic to minimalnie widać ślady użytkowania. Design Stevena jest rewelacyjny, robi wrażenie i pasuje do wielu stylizacji. Rajstopki nie tracą swych pastelowych barw i nie szarzeją. Bardzo ważne jest dla mnie że w odcinku majtkowym rajstopki się nie przecierają.
Monika- do tej pory kupowałam rajstopki w sieciówkach, do testów dostałam rajstopki Gatty i Stevena, które oceniam na jednakowym poziomie jeśli chodzi o jakość. Po 3 praniach żadne się nie rozciągnęły ani nie skurczyły. Są leciutko zmechacone przy kroku, ale i tak to najlepszy gatunek jaki miałam do tej pory. Jeśli zatem miałabym wybierać, to zdecydowanie wybrałabym Stevena, którego wzory bardziej trafiają w mój gust.

Podsumowując całe badanie, jeśli chodzi o wzornictwo najlepiej wypadły rajstopki Cotton Candy by Steven. Pod względem jakości zaś na najwyższym poziomie są marki Steven, Gatta i Wola. Z dumą przyznajemy znak Polecane Przez Mamy rajstopkom Cotton Candy by Steven!

Opinie innych mam, koleżanek zawsze stanowią cenne źródło informacji przy wyborach dla maluszków.
Jeśli macie swoje spostrzeżenia na temat rajstop, zachęcamy do testowania i dzielenia się opiniami a firmy, które chcą otrzymać od nas obiektywną opinię na temat produktów oraz znak Polecane przez Mamy zapraszamy do kontaktu.

sobota, 14 listopada 2015

Post o wózkach i fotelikach


Na środowym spotkaniu Klubu Mamy Skierniewice w CSiK gościłyśmy Karolinę Jaworską - Rutkiewicz - mamę 3-letniego Szymona i fanatyczkę tematów wózkowo - fotelikowo - gadżetowych. Karolina na co dzień zajmuje się pracą zawodową, a oprócz tego aktywnie działa w wirtualnym świecie forów wózkowych, sama testuje różne modele, zgłębia wiedzę na ten temat oraz zajmuje się doradzaniem w wyborze sprzętu dla dzieci.  Nam opowiadała o tym, czego nie może zabraknąć w dobrym wózku, na jakie parametry zwracać uwagę, a na koniec opowiedziała o tym, jak właściwie dobrać fotelik samochodowy. Dodatkowo miałyśmy okazję sprawdzić kilka modeli wózków z gondolą i spacerowych. Za wypożyczenie części wózków dziękujemy sklepowi A-ku-ku w Skierniewicach (ul. Batorego 1). Część wózków, które zaprezentowała nam Karolina pochodziła z jej własnej „kolekcji” :)


Przystępując do zakupu wózka, powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Wózek powinien być dobrany w zależności od tego gdzie mieszkamy (miasto, obrzeża, wieś, las, domek, blok, z windą/bez windy), dokąd będziemy z nim chodzić (las, asfalt, kostka, bruk, sklepy), jak często chcemy go używać (np. będziemy go wozić w aucie i będzie używany sporadycznie). Jeśli wózek ma być typowo miejski, to kółka mogą być piankowe (są lżejsze od pompowanych), mniejsze, stelaż lżejszy, wózek powinien się łatwo i szybko składać. Do spacerów w terenie trudniejszym niż miasto (np. nad naszym skierniewickim zalewem „Zadębie”, czy w lesie) polecane są większe (i cięższe) koła pompowane. Jeśli mamy zamiar „parkować” wózek w domu, a mieszkamy wysoko, bez windy - warto zastanowić się nad lżejszymi modelami. Jeśli mamy komfort i nie będziemy nosić wózka albo rzadko nam się to będzie zdarzać - warto pomyśleć nad większymi i stabilniejszymi modelami z kołami pompowanymi. Warto, żeby wózek był amortyzowany.



GONDOLA

Są 3 rodzaje wózków z gondolą: tylko gondola, 2w1 (ze spacerówką) i 3w1 (gondola, spacerówka, fotelik samochodowy). Przedział wagowy wózków z gondolą waha się od ok. 8,5kg do ponad 16. To bardzo duża rozpiętość. Wielkość gondolki ma ogromne znaczenie dla dzieci, które są urodzone w miesiącach jesiennych i zimowych. Gondola powinna nam posłużyć około pół roku (im dłużej, tym lepiej dla dziecka, nawet 8 miesięcy), więc pod uwagę powinniśmy wziąć nie tylko to, że dziecko urośnie o ok. 10cm, ale także to, że będzie w śpiworku, kombinezonie itp. Dla dzieci jesienno-zimowych polecane są wózki z dużymi gondolkami. Mniejsze i węższe świetnie sprawdzą się natomiast wiosną i latem. Uwaga na wymiary i ciężary podawane przez producentów! Karolina radzi samemu wszystko sprawdzić - udać się do sklepu z centymetrem i wagą (!), bo dane w ulotkach często są niepełne lub mylące (np. podawanie wagi stelaża, ale BEZ KÓŁ -  a 4 pompowane koła mogą ważyć ok. 4-5 kg). Na co zwrócić uwagę:

-    sposób wypinania gondoli, czy wygodnie się ją trzyma

-    wymiary, waga

-    koła - czy są pompowane, czy są amortyzowane (najlepiej i przednie, i tylne) Amortyzacja w gondoli jest najważniejsza, bo chodzi o nie narażenia niemowlęcia na niepotrzebne potrząśnięcia, uderzenia; najlepsze są stelaże krzyżakowe i paskowe (wózek powinien „bujać się”, uginać w osi przód tył, ale nie na boki)

-    dostęp do kosza - czy jest wygodny, duży i pakowny

-    czy łatwo zdjąć koła (utrzymanie w czystości)

-    czy łatwo się składa (wygoda w podroży, choćby do sklepu)

-    rozstaw kół - niestety nie wszędzie da się wjechać szerokim wózkiem (oby to się zmieniło!)

-    stelaż, hamulec - czy podczas spaceru nie kopiemy w wózek

-    rączka - w jaki sposób jest regulowana (teleskopowo, czy przez „wygięcie”).

W sklepie warto wyszukać przykładowe około 9-kilogramowe obciążenie (np. zabawka), włożyć do wózka i wtedy będziemy mieć bardziej realny przykład, jak się będzie wózek zachowywał z „wkładką” w postaci dziecka.

Na rynku jest dostępnych wiele dodatków do wózka: śpiworków, osłonek, toreb, trzymadeł, folii, moskitier.

Ze sklepu A-ku-ku zostały wypożyczone 3 wózki: Bebetto Pascal, Bebetto Holland i Camarelo Vision.



SPACERÓWKA

Gdy dziecko jest większe, przesiadamy się do wózka spacerowego. Dla młodszych, nie siedzących samodzielnie dzieci lepsze są spacerówki w siedziskiem kubełkowym oraz te, które można rozłożyć na płasko. Dla starszaków można wybierać wśród „twardszych” wózków, o mniejszej amortyzacji, ale przy tym lżejszych. Spacerówki typu 2w1 i 3w1 są cięższe niż typowe wózki tylko spacerowe. Zwracajmy uwagę na wysokość pleców siedziska - im wyższe, tym dłużej posłuży. Warto też spojrzeć, czy siedzisko jest zakończone płasko w miejscu zetknięcia się z budką od góry - wtedy też posłuży dłużej. Pamiętajmy, żeby ZAWSZE zapinać dziecku pasy w wózku spacerowym, nawet kiedy wózek posiada pałąk!!!

Nasz dzisiejszy gość zachęca do zakupu używanej gondolki, na rzecz zwiększenia budżetu na spacerówkę, bo dłużej się jej używa i warto w nią zainwestować.

Karolina pokazała nam swoje 3 lekkie spacerówki: Bugaboo Bee+, Quinny Yezz i Micralite Superlite.

Jako fajne gadżety do spacerówek można dokupić organizery, siatki na zabawki/zakupy, haczyki, uchwyty do napojów, śpiworki itd.



WÓZKI BIEGOWE

Wózki do uprawiania sportów powinny cechować się 4-ema parametrami:

1.    duże koła

2.    koło przednie powinno mieć blokadę aktywną tylko jako blokada koła w pozycji skierowanej do przodu lub przednie koło nieskrętne

3.    hamulec w rączce

4.  dodatkowa taśma, którą oplatamy nadgarstek podczas uprawiania aktywności, w celu zminimalizowania prawdopodobieństwa wywrócenia się wózka podczas upadku prowadzącego go rodzica.



FOTELIKI

Karolina opowiedziała też sporo o fotelikach samochodowych. Pokazała, jak prawidłowo powinna być ustawiona gondolka/nosidełko mocowana na pasach, bez bazy. Zwróciła uwagę na różnicę pomiędzy 3-punktowymi a 5-punktowymi pasami bezpieczeństwa stosowanymi w fotelikach 0-9/13kg. Opowiedziała o zaletach fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy. Podparła argumenty danymi ze Szwecji, gdzie jest odgórny obowiązek przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy, dopóki nie ukończą 4 roku życia. Dane pokazują, że w Szwecji jest dużo mniejszy odsetek poszkodowanych dzieci w wypadkach, w których uczestniczą foteliki montowane tyłem w klasie wagowej 9-25kg niż w krajach Europy Zachodniej, gdzie najwięcej jest fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy. Opowiedziała też, żeby zwrócić uwagę na klasę systemu Isofix, jaki jest zastosowany w naszym aucie (warto zapytać producenta), gdyż ma to wpływ na to, który fotelik będzie kompatybilny z systemem zastosowanym w naszym samochodzie. Dodatkowo odpowiedziała na wiele indywidualnych pytań związanych z właściwym doborem fotelika do auta i do dziecka.

Podstawowe 3 pytania, jakie należy sobie zadać, a specjalista nam na nie odpowie i podpowie, który model fotelika będzie dla nas najlepszym rozwiązaniem to:

1.      Ile dziecko ma lat?

2.     Ile dziecko waży? Dodatkowo: jakiej jest budowy (np. wysoki i szczupły 4-latek może ważyć  tyle samo, co większy 2-latek)?

3.      Jaki mamy samochód (czy z Isofixem, czy bez; czy duży, czy mniejszy)?

Dopiero potem padnie pytanie o budżet na osprzęt, bo czasem warto wydać tylko ciut więcej pieniążków, ale mieć większą pewność, że nasze dziecko jest bezpieczne.



Dziękujemy Karolinie za tak obszerne spotkanie a sklepowi A-ku-ku za udostępnienie wózków do pokazu.  Dodatkowo jeśli któraś z mam chciałaby Karolinę o coś dopytać, bądź się skonsultować - nasz Gość zaprasza do kontaktu przez wiadomość prywatną na facebooku.

Pozdrawiam,

Kasia.


piątek, 30 października 2015

Trening Fit Mum

W ramach spotkania Klubowego zaplanowałyśmy dla naszych mam aktywność sportową. Zaprosiłyśmy Joannę Bonowską (prywatnie mamę 3-ki dzieci) - instruktorkę fitness, trenera personalnego do zaprezentowania nam programu BE FIT MOM w parku miejskim. Program Be Fit Mom, stworzony przez instruktorkę fitness Annę Dziedzic, to 3-miesięczny program treningowy pozwalający nawet świeżo upieczonym mamusiom na powrót do formy po ciąży. Ćwiczenia stworzone we współpracy z lekarzami i położnymi są dostosowane do formy mam uczestniczących w zajęciach. A już 8 tygodni po porodzie drogami natury oraz około 12 tygodni po cięciu cesarskim można zacząć ćwiczyć! 
Program opiera się na zasadzie 3w1, czyli dziecko i wózek w oprawie świeżego powietrza. Polega na wykonywaniu różnego rodzaju ćwiczeń wzmacniających rożne partie mięśni (brzuch, uda, pośladki, ręce, plecy) przerywanych aktywnym spacerem. Do ćwiczeń wykorzystuje się wózek, drzewa, ławeczki w parku oraz ciężar własnego ciała. Przykładowe ćwiczenia to np. wypady, wznos nogi, przysiady standardowe i szerokie (pliee), wymachy ramion. Po programie można spodziewać się efektów w postaci lepszej kondycji, zmniejszenia obwodów, pozbycia się cellulitu, dotlenienia organizmu oraz dostarczenia mnóstwa endorfin! Nic tylko ćwiczyć i łączyć przyjemne (spacer z dzieckiem na świeżym powietrzu) z pożytecznym (lepsza figura, lepsze samopoczucie, mniej bólu m.in. kręgosłupa) :)
Asia pokazała nam przykładowy trening BE FIT MOM (takie treningi prowadzi w naszym skierniewickim parku miejskim 2 razy w tygodniu we wtorki i piątki o godz. 10:30). Nie zachwyciłyśmy jednak frekwencją. Czy to oznacza, że nasze skierniewickie mamy nie chcą/wstydzą się/nie mogą się ruszać?

Pozdrawiam,
Kasia