niedziela, 27 lipca 2014

Jak stać się posiadaczką pięknej cery?



Na wstępie mojego artykułu chciałam pozdrowić wszystkie Panie z KLUBY MAMY. Mam na imię Ania i jestem Kosmetologiem. Chcę Wam Drogie Panie ułatwić pielęgnację skóry, aby każda z Was mogła cieszyć się gładka i promienną cerą.
Pielęgnacja twarzy i dbanie o urodę to nie tylko używanie odpowiednich kremów czy nakładanie maseczek. Nawet najlepszy podkład nie sprawi, że skóra będzie wyglądała idealnie, jeżeli nie zadbamy o nią należycie. Jedną z podstawowych czynności, aby efekt ten osiągnąć jest jej dokładne oczyszczanie. O czym warto pamiętać?
- należy myć skórę twarzy dwa razy dziennie. Ja osobiście rano myje buzie płynem micelarny (nakładam na wacik młyn i delikatnie oczyszczam). Wieczorem zaś oczyszczam twarz łagodnym żelem.
Kolejny bardzo ważnym krokiem jest usunięcie z niej bakterii oraz nadmiaru martwego naskórka, który to moje Drogie Panie blokuje przenikanie drogocennych substancji aktywnych zawartych w Waszych kremach lub maseczkach. Otóż to jeżeli używacie nawet bardzo dobrych kremów, a  na naszej buzi jest martwy naskórek ( nie widać go- skóra jest troszkę szorstka) to te kremy nie przyniosą oczekiwanego efektu.  W celu dokładnego oczyszczenia skóry i likwidacji z niej martwego naskórka oraz bakterii można wykonać peeling kawitacyjny. Wiem, wiem nie macie na to czasu…
Nic bardziej mylnego. Otóż: Peeling kawitacyjny to zabieg szybki polegający na oczyszczeniu skóry poprzez peeling ultradźwiękowy. Poza złuszczeniem, wibracje ultradźwiękowe, wzbogacone o mikromasaż, poprawiają mikrokrążenie i dotleniają skórę. Co ważne, peeling kawitacyjny jest bezbolesnym zabiegiem i przeznaczony jest również dla osób, które mają wrażliwą skórę i nie mogą korzystać z oczyszczania manualnego. Idealnie oczyszcza skórę. 

 
To wszystko moje Drogie Panie. Mam nam nadzieje, że ten artykuł Wam się przyda. Życzę miłego dnia i zapraszam do mnie Klinic Anna – Medycyna Estetyczna mieszczący się na ul. Jagiellońskiej 4, piętro I. Tel: 535-144-333. A już niedługo widzimy się na piątkowym spotkaniu klubu gdzie wszystkim chętnym mamom przeprowadzę badanie i ocenę stanu skóry.

                                                                                                     Pozdrawiam
                                                                                                     Ania

piątek, 25 lipca 2014

Modny Maluch - Antosia

Dziś dwie stylizacje 3-letniej,  pięknookiej, gwiazdeczki Antosi, które przesłała do mnie jej mama- Kasia.

Pierwsza propozycja na chłodniejsze dni:
Antosia ma na sobie: bluza i t-shirt C&A, opaska oraz spodnie h&m, buty ccc

Drugi zestaw na upalne dni:
 Dziewczynka ma na sobie wygodny i przewiewny top oraz shorty- obie rzeczy h&m.



Dziękuje za wszystkie przesłane do tej pory stylizacje i mam apetyt na więcej. Wkrótce stylizacja chłopięca na wielkie wyjście :) 
MILE WIDZIANE STYLIZACJE MAMY Z DZIECKIEM:) Najciekawsze propozycje nagrodzimy!
  Proszę o fotki wraz ze zdaniem : " Zgadzam się na publikację fotki mojego dziecka na blogu www.klubmamyskierniewice.blogspot.com"  oraz opisami na email: klubmamyskc@gmail.com 
 W tytule emaila wpisz Modny Maluch.

środa, 23 lipca 2014

Time out, czyli skuteczna metoda uczenia dziecka posłuszeństwa

Zapewne każda z Was słyszała o metodzie karania za pomocą „karnego jeżyka” lub pójścia do kąta. Ta metoda kojarzy nam się z tym, że jeśli dziecko zrobi coś niegrzecznego, np. ugryzie brata,  musi usiąść za karę na „karnym jeżyku”, odczekać kilka minut i przeprosić brata. Inaczej mówiąc technika time-out traktowana jest, jako skuteczna metoda na karanie niegrzecznego dziecka.  JEST TO DUŻY BŁĄD!

Dlaczego ta metoda jest źle stosowana? Ponieważ nie powinniśmy dzieci karać za przeżywanie emocji (nawet tych negatywnych). Kiedy dziecko np. ugryzie brata robi to prawdopodobnie w akcie zemsty, pod wpływem emocji złości. Kiedy w tym momencie każemy dziecku usiąść na „karnym jeżyku”, skazujemy nasze dziecko na stłumienie emocji, z którymi nie umie sobie poradzić (dlatego gryzie brata). Po odsiedzeniu na „karnym jeżu” określonego czasu, dziecko czasem się uspokaja, czasem wpada w jeszcze większą histerię, ale przede wszystkich niczego się nie uczy. Najczęściej po odbyciu kary rodzic nie wyjaśnia mu jak ma radzić sobie ze złością, lub jak ma się zachować następnym razem kiedy będzie zły na brata, tylko nakazuje dziecku przeprosić rodzeństwo. Oznacza to, że dziecko uczy się tylko tego, że jest niegrzeczny za to, że czuł złość. Nie możemy karać nasze dzieci za to, że przeżywają emocje! Należy ich uczyć jak sobie z nimi radzić oraz jak te negatywne emocje przeżywać w sposób akceptowalny społecznie.

Tłumacze:  czas na przemyslenie tego co zrobiles , ale zawsze pamietaj, że Cię kocham.
Po polsku to brzmi "pokracznie" ale po angielsku się rymuje.

Zanim wyjaśnię na czym dokładnie polega metoda time-out chciałabym, żebyście, drogie mamy, zapamiętały, że wychowując wasze dzieci powinniście wyzbyć się używania słów takich jak:  kara, niegrzeczne dziecko, czy „zachowałeś się niegrzecznie”.  (niegrzecznie tzn. jak? podajmy dziecku konkretny przykład „niegrzecznego zachowania” )
Metoda time-out to technika behawioralna służąca do uczenia dziecka wykonywania poleceń. (Jest to bardzo skuteczna technika stosowana w terapii dzieci z ADHD)
W ciągu dnia rodzic wydaje dziecku mnóstwo poleceń : „ Odrób lekcje” , „posprzątaj w pokoju”, „podaj”, „zanieś”, „usiądź”. Normalne jest to, że dzieci z podanych trzech poleceń wykonają dwa, ale kiedy dziecko na trzy polecenia nie wykona żadnego, możemy zacząć stosować technikę time-out. Aby dokładnie zrozumieć technikę time –out należy wyjaśnić czym dokładnie jest nieposłuszeństwo. Nieposłuszeństwo to opór ze strony naszego dziecka przed wykonaniem  polecenia lub całkowita odmowa jego wykonania.
 Istnieją trzy rodzaje nieposłuszeństwa:
- otwarte nieposłuszeństwo – kiedy dziecko odmawia fizycznego wykonania zadania (np. rodzic każe posprzątać klocki z podłogi, a dziecko mówi nie)
- targowanie się – dziecko próbuje za pomocą rozmowy ubić z rodzicem interes, ale ostatecznie nie stosuje się do polecenia ( np. zrobię to kiedy skończę grać)
- opór – dziecko marudzi, narzeka i bez przekonania spełnia polecenie (np. rodzic każe dziecku posprzątać w pokoju, dziecko idąc do pokoju marudzi, jęczy posprząta kilka zabawek ale tak do końca nie wypełnia polecenia)
Jeśli zaobserwowałyście, te trzy rodzaje nieposłuszeństwa możemy zastosować metodę time-out.

Aby SKUTECZNIE zastosować technikę time-out musimy zastosować 5 kroków:
Krok 1. Wydawaj skuteczne polecenia
Nieprawidłowe wydawane polecenia często są przyczyną oporu ze strony dzieci przed wykonaniem zadania. Częstym błędem jest formułowanie poleceń w formie pytań ( „Czy możesz się w końcu ubrać?), udzielanie poleceń złożonych ( pozbieraj zabawki, pościel łóżko, umyj zęby i później przebierz się), stosowanie poleceń wieloznacznych (popraw się , przestań), lub wydawanie poleceń z uzasadnieniem (musisz się teraz ubrać, ponieważ spóźnimy się na spotkanie).
Starajmy się formułować konkretne, jasne polecenia za pomocą najwyżej 10 słów. Aby polecenia było najbardziej skuteczne muszą być wypowiedziane tylko raz, musimy z dzieckiem utrzymać kontakt wzrokowy i musimy nieco podnieść ton głosu.
Krok 2. Używaj przekonywujących przestróg
Przestrogę formułujemy w postaci zdania warunkowego, wtedy kiedy dziecko nie słucha naszego polecenia. Przykład: zamiast powiedzieć „Wyłącz w tej chwili telewizor”, mówimy : „Jeśli nie wyłączysz w tej chwili telewizora to przez 3 następne dni nie będziesz mógł oglądać dobranocki” (utrata przywileju lub stosujemy metodą time-out, którą dokładniej opiszę w kolejnym kroku).
Podobnie jak w wydawaniu poleceń przestrogę wypowiadamy tylko raz i nawiązujemy kontakt wzrokowy z dzieckiem. Pamiętajcie o pochwaleniu dziecka kiedy usłucha Twojej przestrogi.
Krok 3. Jeśli dziecko nie usłucha przestrogi, odbierz przywilej lub zastosuj metodę time-out.
Pozbawienie przywileju jest dla  dziecka sygnałem , że traktujecie jego nieposłuszeństwo poważnie. Obierane przywileje mogą się różnić w zależności od okoliczności i wieku dziecka. Czym są przywileje?
Każdy rodzic lub opiekun prawny dziecka ma za zadanie:
- zapewnić dziecku pożywienie,
- miejsce do spania,
- miejsce do nauki,
-opiekę zdrowotną
- i ubierać stosownie do pogody.
To są obowiązki rodzica, a wszystkie inne rzeczy, np. oglądanie telewizji, jedzenie słodyczy, zajęcia tańca, kupno kolejnej pary butów, wyjście do kina, kupno nowej zabawki, zjedzenie ulubionego deseru itp. , czyli rzeczy, które sprawiają dziecku przyjemność to  PRZYWILEJE.
Procedurę time-out zaleca się stosować wtedy kiedy mamy czas i dziecko jest w wieku przedszkolnym i wczesno szkolnym  (czyli od 3 do 10 lat).
Technika time-out stanowi odmianę pozbawienia przywileju, ponieważ dziecko zostaje odizolowane od czynności, którą wykonuje, a w związku z tym traci przywilej np. oglądania telewizji.  Kiedy dziecko nie posłucha przestrogi  sadzamy go na specjalnie do tego wyznaczonym krzesełku, które stoi w odosobnieniu (miejsce, które nie rozprasza uwagi dziecka ). Dziecko ma zostać na krzesełku przez ściśle określony czas od 2 do 5 minut (rodzic sam decyduje jaki to będzie czas). Jeśli dziecko protestuje, ale siedzi na krzesełku nie przejmujemy się tym.  Jeśli jednak dziecko schodzi z krzesełka lub zachowuje się agresywnie, rodzic powinien przestrzec dziecko, że jeśli nie będzie siedziało spokojnie na krzesełku czas będzie liczony od nowa. Jeśli dziecko po kilkukrotnych prośbach nie będzie siedziało spokojnie, odbieramy kolejny przywilej np. nie będziesz oglądał telewizji dopóki nie wysiedzi spokojnie 5 minut na krzesełku (i od nowa nastawiamy zegar). Gdy dziecko wysiedzi odpowiednią ilość czasu, rodzic formułuje pierwotne polecenie. Jeśli dziecko go nie wykona, powtarzamy technikę time-out ,aż dziecko zrealizuje polecenie. Po spełnieniu polecenia chwalimy dziecko.
Jeśli nie mamy czasu na wykonanie techniki time-out, stosujmy metodę odbierania przywilejów.
Krok 4. Opanuj emocje i zachowaj spokój
Aby metoda time-out była skuteczna musimy zachować spokój, opanować emocje oraz starać się utrzymać rzeczowy i opanowany ton głosu. Jeśli między Tobą i dzieckiem robi się „zbyt gorąco”, odejdź na chwilę, weź głęboki oddech, uspokój się i poczekaj, aż Twoje dziecko się uspokoi. Następnie wróć i spróbuj ponownie.
Krok 5. Bądź wytrwała
Poszczególne wykonane kroki, które mają nauczyć Twoje dziecko wykonywania poleceń, są skuteczne tylko wtedy kiedy jesteś KONSEKWENTNA i WTRWAŁA. Trzeba przygotować się na to, żeby nastąpiła poprawa w zachowaniu dziecka, będziecie potrzebować tygodni lub miesięcy. Nie zniechęcaj się kiedy stosowanie techniki time-out zajmie Ci dużo czasu. Trzymaj się planu, a zobaczysz efekty.

Zachęcam do podzielenia się opinią na temat tej techniki po jej zastosowaniu, czy jest skuteczna, jakie miałyście problemy itp.
Życzę wytrwałości, konsekwencji i spokoju.
Aleksandra Wróbel, psycholog.

bibliografia:
Michael L. Bloomquist,(2006) Trening umiejętności dla dzieci z zachowaniami problemowymi. Podręcznik dla rodziców i terapeutów. s-38-42.Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Kartka z wakacji


Właśnie otrzymała pocztówkę z wakacji od Iwony. Iwona razem z córeczką , roczną Wiktorią oraz mężem spędzali urlop w Trójmieście.

"Pozdrawiamy z Trójmiasta! Pogoda  idealna na spacery. Pierwszego dnia zwiedziliśmy Gdańsk, drugiego Gdynię a trzeciego Sopot. Wycieczka  bardzo udana, Wiki bardzo dobrze czuje się w "wielkiej piaskownicy" :) zbiera do wiaderka kamyki i muszelki. Buziaki"

Klubowa koszulka- obowiązkowa pozycja z walizce każdej naszej mamy!


Czekam na kolejne pocztówki: klubmamyskc@gmail.com

piątek, 18 lipca 2014

Spotkanie z dr. Bujnowskim- 18.07.2014

Dziś krótko- pakuje się na wyjazd, więc tylko fotorelacja. Streszczenie tego co doktor Bujnowski mówił dopiero po moim powrocie. Zaznaczę tylko, że spotkanie przebiegło w niezwykle gorącej atmosferze. Dziękujemy Panu Doktorowi za wyczerpujące informacje oraz wszystkim mamom za liczne przybycie. Bardzo miło było gościć nowe twarze. Zapraszamy częściej. Takie spotkania jak dziś utwierdzają nas w przekonaniu, że warto dalej robić to co robimy i, że mamy dla kogo to robić :)
Pozdrawiam i arrivederci:)
 
 




środa, 16 lipca 2014

Mama wraca do pracy



Kiedy rodzi się mała kruszynka, to nic nie jest ważniejsze od niej – nasz świat staje na głowie, zmieniają się też nasze priorytety. Kiedyś wreszcie nadchodzi taki moment, w którym musimy trochę otrzeźwieć z upojenia macierzyńską miłością – moment, w którym mama wraca do pracy. Do pracy, która zeszła na daleki plan naszego życia, do pracy, od której Matka – Polka odwykła przez cały długi czas urlopu macierzyńskiego i  z reguły późniejszego – rodzicielskiego, czasem też doszedł czas zaległego, uzbieranego urlopu wypoczynkowego lub wychowawczego. OK – nadchodzi moment, w którym decydujemy, czy w ogóle i  jeśli tak, to na jakich zasadach mamy do tej pracy wrócić. Praca jak praca – jedne z nas za nią szaleją i ją ubóstwiają (faaajnie!!!), inne idą jak koń do kieratu, byleby tylko wypłacili pensję i będzie git. Tak, czy siak – są odgórne zasady panujące w tym Państwie, które w mniejszym, bądź większym stopniu chronią takie mamuśki powracające do pracy zawodowej po dłuższej przerwie.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Spotkanie na Widoku- 11 lipca 2014

Właśnie dostałam od Marysi Bartosiewicz sporą dawkę zdjęć ze piątkowego spotkania na placu zabaw na Widoku, więc dla Was kochane mamy fotorelacja. Choć w piątek pogoda nie była tak sprzyjająca jak dziś to spotkanie należało do bardzo udanych. Na pewno wkrótce zagościmy na tym placu kolejny raz ponieważ jest on świetnie zorganizowany i przemyślany. Osobne place zabaw dla starszych i mniejszych dzieci. Po pierwsze plac dla maluchów jest ogrodzony, po drugie zacieniony a po trzecie nie ma na nim żadnych konstrukcji do wspinania, z których maluch mógłby spaść. Chyba jest to najlepszy plac zabaw ze wszystkich , które do tej pory odwiedziłam w Skierniewicach. Można z powodzeniem puścić malucha, żeby sobie sam pląsał a mama może spokojnie usiąść na ławce i obserwować sytuację. Plac jest w miarę bezpieczny dlatego nie trzeba biegać za dzieckiem krok w krok. Świetne miejsce, polecam. Po uśmiechach dzieci widać, że były bardzo zadowolone:)

niedziela, 13 lipca 2014

Jak wygląda pobyt z dzieckiem w szpitalu?



Ostatnio zdarzyło mi się spędzić kilka dni z dzieckiem w szpitalu i ku mojemu zdziwieniu nie było to takie straszne jak wydawało mi się wcześniej. Zazwyczaj słyszałam od koleżanek, żeby unikać szpitala jak ognia, bo dziecko może tam dodatkowo złapać inne choroby poza tym tragiczne warunki itd…. Postanowiłam opisać moje przeżycia z pobytu na oddziale dziecięcym skierniewickiego szpitala.
źródło: www.mamazone.pl
Przede wszystkim na wstępie zaznaczę, że wszystko zaczęło się w niedzielę… Mój dwuletni synek zagorączkował mi w sobotę w nocy, a o poranku zaczął niepokojąco pokasływać. Umówiliśmy się więc prywatnie na wizytę u lekarza, który stwierdził, że nic groźnego się nie dzieje, osłuchowo jest czysto, to pewnie przyplątał się jakiś wirus, przepisał jedynie kropelki na kaszel i kazał podawać lek przeciwgorączkowy w razie potrzeby. Uspokojeni pojechaliśmy więc na imprezę rodzinną, gdzie spędziliśmy kilka godzin. I tej nocy mały gorączkował…

Poniedziałek jakoś udało się przetrwać, lecz co 3-4 godziny podawałam lek przeciwgorączkowy. We wtorek, gdy synek zaczął rano obficie wymiotować natychmiast zgłosiłam się do naszego zaufanego lekarza rodzinnego, który potwierdził moje obawy, że nie jest to niegroźny wirus, lecz podejrzewa ukryte zapalenie płuc i dał mi skierowanie do szpitala. W tym momencie nie wiedziałam co począć, przecież każdy mi mówił, żeby absolutnie nie kłaść dziecka do szpitala! Zrozpaczona, z rozpalonym gorączka dzieckiem od razu zostałam przyjęta na oddział.